Oficjalne dane EEA 2013–2026
W Łodzi najwyższe stężenie ozonu przypada na czerwiec, ze średnią miesięczną 73,6 µg/m³. To efekt letniego słońca, które podgrzewa powietrze nad postindustrialnymi murami i ceglanymi kamienicami Balut. Wtedy na Piotrkowskiej i w okolicach Fabrycznej daje się odczuć chemiczny zapach smogu fotochemicznego. To zupełnie inny typ zanieczyszczenia niż zimowy dym z pieców na Polesiu.
Najgorszy letni moment w Łodzi to właśnie czerwiec z wynikiem 73,6 µg/m³. W lipcu ozon spada do 70,2, a w sierpniu do 69,5 – wciąż wysoko, ale już bez czerwcowego szczytu. Latem, gdy na Niebostanie i w okolicach Manufaktury piecze słońce, ozon rośnie kosztem tlenków azotu z samochodów. To powietrze rafi w gardło jak kurz z włókienniczych maszyn sprzed lat.
Ozon w Łodzi podlega rocznemu rytmowi: od zimowego minimum 26,3 µg/m³ w listopadzie do letniego maksimum. Kalendarz zmian wyznacza tu rewitalizacja i ogrzewanie – zimą piece na Bautach dymią, latem słońce nad ceglanym miastem tworzy ozon. W grudniu średnia wynosi 29,3 – nocne inwersje termiczne nad Łodzią blokują ozon, podczas gdy upalne czerwce go wyzwalają. To dziedzictwo włókiennictwa: fabryczne kominy zmieniły się w słupy letniego słońca.
Gdy do Łodzi nadchodzi czerwiec, unikaj wysiłku na zewnątrz w godzinach największego nasłonecznienia, zwłaszcza w parkach przy Fabrycznej i przy starych kamienicach. Planuj spacery po zachodzie słońca – wtedy ozon nad Łodzią opada, a chłodniejsze powietrze od Bałut przynosi ulgę. Nie szukaj schronienia w zamkniętych mieszkaniach; lepiej wybierz się na zacienioną aleję Piotrkowską po zmroku.
Więcej o O3: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.