Oficjalne dane EEA 2013–2026
Najbardziej niebezpieczne dla zdrowia stężenia ozonu w Warszawie występują w sierpniu – w tym miesiącu średnia maksymalna wyniosła 101,3 µg/m³. To właśnie latem, w szczycie sezonu, twoja gardziel i płuca dostają najmocniej w kość. Na ruchliwych ulicach, jak Trasa Łazienkowska czy al. Jerozolimskie, ozon łączy się ze spalinami i dusi jeszcze skuteczniej.
Przez 356 dni w roku przekroczono próg 60 µg/m³ – to prawie cały rok. Ale prawdziwa kulminacja to dane z sierpnia: aż 85 dni z poziomem ozonu powyżej 120 µg/m³. Wtedy zwykłe wyjście na spacer po Łazienkach Królewskich zamienia się w test dla twoich oskrzeli. Czujesz to w gardle jak drapanie – to ozon, nie przeziębienie.
Spójrz na serię miesięcy: od stycznia (30,3) do sierpnia skok jest gigantyczny, a potem w listopadzie spada do 21. Warszawa jako metropolia ma tu własną historię – transport samochodowy podkręca ozon latem, gdy słońce praży w asfalt i blachy aut. Nie chodzi o piece, tylko o korki i gorące powietrze nad alejami. To odwrotność Krakowa: tu latem jest gorzej niż zimą.
W sierpniu nie planuj joggingu wzdłuż Wisłostrady w godzinach popołudniowych. Zamiast tego przeczekaj w klimatyzowanym biurze na Placu Bankowym albo rusz w gęsty cień parku Skaryszewskiego wczesnym rankiem. Twoje płuca odwdzięczą się, gdy ozon opadnie po zachodzie słońca.
Więcej o O3: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.