Oficjalne dane EEA 2013–2026
Dzieci w Gliwicach w latach 2013–2024 oddychały powietrzem przekraczającym normy WHO przez 2763 dni. To więcej niż cała dekada szkolnych poranków spędzonych na boisku przydeptanym butami do wuefu. Te dni to nie tabelka, tylko przerwy, kiedy płuca pracują szybciej, a pył wchodzi głębiej niż u dorosłych. Norma unijna była łaskawsza, ale WHO liczyło każdy dzień z osobna.
Najczarniejszym momentem był styczeń, gdy średnia miesięczna sięgała 48,3 µg/m³. Potem luty z 43,2 i marzec z 37,5 – wiosna jeszcze nie istniała, a powietrze wciąż dusiło. Te zimowe miesiące to czas, gdy na osiedlach przy ulicy Toszeckiej i wokół parku Chopina piece węglowe pracowały na pełnej mocy.
Od początku serii widać wyraźną poprawę – w listopadzie było 38,9, a w grudniu 37,7, ale te wartości i tak są wyższe niż letnie minima. Lato dawało oddech: czerwiec 16,1, lipiec 15,8, sierpień 16,0 – to były tygodnie, kiedy można było biegać po trawie bez ścisku w oskrzelach. Jednak sezon grzewczy wciąż dyktuje warunki – maj z 16,6 to już zupełnie inna historia niż luty.
Zamiast czekać na wiosnę, sprawdźcie kalendarz szkolnych wycieczek – jeśli macie wpływ na plan, wybierajcie maj lub czerwiec, gdy powietrze w Gliwicach bywa najbardziej znośne. Dla astmatyków i alergików kluczowe są poranki po mroźnych nocach – wtedy warto przesunąć lekcje WF do późniejszych godzin w sali, a nie na otwarty korytarz przy szatni.
Sprawdz, jak zmienia sie powietrze w innych czesciach Polski.
Więcej o PM2.5: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.