Oficjalne dane EEA 2013–2026
W Łodzi w roku 2013 pracownicy na zewnątrz byli narażeni na krytyczne stężenia PM10 przez 157 dni. To oznacza, że prawie przez połowę roku budowlańcy na budowach w okolicy dworca Łódź Fabryczna czy kurierzy na Starym Polesiu oddychali powietrzem z przekroczeniami. Dla listonosza czy pracownika zieleni miejskiej taka liczba dni to realna część codziennego zarobku spędzona w smogu.
Najgorszym miesiącem okazał się styczeń 2013 roku ze średnim stężeniem PM10 wynoszącym 58,1 µg/m³. Wyobraź sobie poranny rozładunek towaru na Piotrkowskiej, gdzie mróz miesza się z dymem z pieców w kamienicach – luty i marzec też są wysokie (57,0 i 57,5 µg/m³). Lekki spadek widać dopiero w kwietniu (40,6 µg/m³), ale maj wciąż utrzymuje 29,0 µg/m³.
Postindustrialna Łódź nie ma kotliny, więc smog nie spływa z gór – to dziedzictwo wlokiennictwa i cegły: piece węglowe na Bałutach i Polesiu Starszym działają, gdy temperatura spada. Sezonowość jest wyraźna – od stycznia do lipca wartości spadają z 58,1 do 25,6 µg/m³, by potem znowu rosnąć od sierpnia (27,6) do grudnia (47,5). Rewitalizacja Manufaktury zmieniła fasadę, ale zimą ogrzewanie w starych kamienicach wciąż kształtuje powietrze, którym oddychają pracownicy w trasie.
Dla pracownika zewnętrznego w Łodzi zimą kluczowe jest patrolowanie prognoz – jeśli rano na przystanku przy al. Mickiewicza czujesz zapach spalenizny, to właśnie archiwalne 58,1 z 2013 roku wraca w nowym sezonie. Planuj cięższe fizyczne zadania (np. brukowanie czy rozładunek) na godziny przedpołudniowe, gdy piece są dogaszone, a nie na wieczorny szczyt, bo na Starym Polesiu stężenia nocą są wyższe niż w dzielnicach z centralnym ogrzewaniem.
Sprawdz, jak zmienia sie powietrze w innych czesciach Polski.
Więcej o PM10: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.