Oficjalne dane EEA 2013–2026
W Rzeszowie najbardziej niebezpieczny dla zdrowia ozon występuje w lipcu, gdzie średnia maksymalna z 8 godzin wynosi 101,1 µg/m³. Wtedy twoja gardło i płuca dostają najmocniejszy cios – wdech staje się cięższy, a kaszel może dokuczać nawet przy spacerze po deptaku na Rynku. To nie przypadek: długie, gorące dni w dolinie Sanu sprzyjają kumulacji ozonu tuż nad ziemią.
Spośród 339 dni pomiarowych, aż 328 dni miało stężenie ozonu powyżej 60 µg/m³ – to praktycznie cały rok poza grudniem. Najgorzej w lipcu, gdy słońce praży od rana, a ruch w Dzielnicy Lotniczej podbija emisję tlenków azotu. Wtedy ozon atakuje: twoje oczy pieką, a oddech staje się płytki nawet przy lekkim wysiłku na osiedlu Baranówka.
Codzienne stężenia ozonu rosną od zimy: w styczniu to średnio 36,6 µg/m³, a w maju już 62,1 µg/m³. Dynamika Rzeszowa – szybkie inwestycje i więcej samochodów – przyspiesza ten wzrost do letniego szczytu. Inwersja termiczna w dolinie Sanu zatrzymuje zanieczyszczenia, co oznacza, że twoje drogi oddechowe czują różnicę między chłodnym marcem a parnym czerwcem.
W Rzeszowie w lipcu lepiej planuj poranne zakupy na targu przy ulicy Dworaka, zanim ozon wejdzie w szczyt – po godzinie 10. Deszcz w Karpatach przynosi ulgę, ale ciepłe wieczory w parku przy Zamku to pułapka, bo stężenie utrzymuje się długo. Słuchaj sygnałów swojego gardła i ogranicz wysiłek na świeżym powietrzu, gdy słońce stoi wysoko.
Sprawdz, jak zmienia sie powietrze w innych czesciach Polski.
Więcej o O3: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.