Oficjalne dane EEA 2013–2026
Maj jest miesiącem, w którym ozon w Gdańsku jest najbardziej niebezpieczny dla zdrowia – średnia miesięczna maksymalnego stężenia osiągnęła 91,9 µg/m³. Przez 16 dni w tym miesiącu normy zostały przekroczone powyżej 120 µg/m³. Gdy wiatr od Zatoki Gdańskiej słabnie, a słońce grzeje nad Motławą, mieszkaniec Oliwy czy Wrzeszcza odczuwa suchość w gardle i drapanie w płucach. To właśnie w maju twoje drogi oddechowe są najbardziej wystawione na chemiczne uderzenie.
Najgorszy scenariusz rozegrał się w maju – z 372 dni pomiarowych aż 365 charakteryzowało się stężeniem przekraczającym 60 µg/m³. Średnia miesięczna maksymalna wyniosła 91,9 µg/m³, co oznacza, że każdego dnia latem twoje płuca pracowały w trybie ostrzegawczym. To nie była chwilowa anomalia, ale systematyczne przeciążenie, które przez cały miesiąc ciążyło na oddychaniu.
Patrząc na serię pomiarów od stycznia do grudnia, historia Gdańska to opowieść o letniej pułapce. Od maja (66,1 µg/m³) przez czerwiec (63,7 µg/m³) stężenia rosną, a w lipcu (55,1 µg/m³) i sierpniu (54,9 µg/m³) powoli spadają wraz z ochłodzeniem. Cykl jest wyraźny: najgorzej jest w maju, gdy słońce i spaliny z portu mieszają się w bezwietrznych dniach nad Oliwą. To nie przypadek, że miasto chronione przez Bałtyk najbardziej cierpi wiosną.
W maju, kiedy poziom ozonu w Gdańsku jest najwyższy, unikaj biegania wzdłuż nabrzeża – tam spaliny z portu i stoczni mieszają się z ozonem. Zamiast tego wybierz spacer w głąb Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, gdzie korony drzew dają cień, a cyrkulacja bałtycka działa słabiej. Śledź codzienne prognozy na Targu Węglowym, by wiedzieć, kiedy słońce i brak wiatru oznaczają ostrzeżenie dla twoich płuc.
Więcej o O3: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.