Oficjalne dane EEA 2013–2026
W Rzeszowie, dla seniorów, ograniczenia aut diesla i normy Euro nie przyniosły wyraźnej poprawy – przed 2015 rokiem średnia PM10 wynosiła 30,1 µg/m³, a po 2015 roku 29,9 µg/m³. To różnica zaledwie 0,2 µg/m³, która w codziennym życiu osoby starszej, z wrażliwym układem oddechowym, jest praktycznie niezauważalna. Zimą, przy inwersji w dolinie Sanu, senior w domu bez wentylacji wciąż łapie te same piki, co dekadę temu.
Najtrudniejszy dla rzeszowskich seniorów był rok 2019 – średnioroczny poziom PM10 sięgnął wtedy aż 24,6 µg/m³. To najwyższa wartość w całym zestawieniu od 2013 roku, która przyniosła wiele dni z przekroczeniami drażniącymi gardło i płuca. Dla starszej osoby z problemami krążenia oznaczało to częstsze duszności i rzadsze spacery w okolicach Doliny Lotniczej.
Porównując rok 2013 i 2024 widać, że walka o czyste powietrze dla dziadków w Rzeszowie to remis – średnia spadła z 20,1 µg/m³ do 18,7 µg/m³, czyli o niecałe 1,5 punktu. Nie ma tu dramatycznego przełomu, bo wzrost ruchu w północnych dzielnicach wokół lotniska i starzejące się piece węglowe wciąż podbijają lokalne stężenia. Sezonowość jest ostra: zima to wciąż wróg, a lato chwilowym wytchnieniem.
Seniorom w Rzeszowie radzę: zanim otworzysz okno w pochmurny, bezwietrzny poranek, sprawdź prognozę na konkretny dzień, szczególnie przy inwersji w okolicach Sanu. Zamiast wietrzyć w szczycie zimowego smogu, zainwestuj w prosty filtr HEPA do sypialni – to skuteczniejsze w blokach przy Dolinie Lotniczej niż krótkie wietrzenie bez kontroli.
Więcej o NO2: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.