Oficjalne dane EEA 2013–2026
W 2013 roku dzieci w Rzeszowie oddychały powietrzem przekraczającym normy WHO przez 239 dni. To oznacza, że przez większość roku płuca najmłodszych mieszkańców Doliny Lotniczej pracowały w trudniejszych warunkach, niż zalecają eksperci. Dla dziecka biegającego po szkolnym boisku przy ulicy Rejtana te 239 dni to realne obciążenie dla rozwijającego się układu oddechowego.
Najgorszym miesiącem w rzeszowskim kalendarzu 2013 roku był styczeń. Wtedy średnie dobowe stężenie PM2,5 wyniosło aż 32,6 mikrograma na metr sześcienny. To ponad dwukrotność normy WHO, która mówi o bezpiecznym poziomie poniżej 15 µg/m³. Zimowa inwersja w dolinie Sanu zamknęła zanieczyszczenia przy ziemi, a dzieci wracały ze szkoły w szarówce, oddychając cięższym powietrzem.
Rzeszów rozwija się szybciej niż jego sieć ciepłownicza, co widać w danych z 2013 roku. W lipcu i czerwcu stężenia spadały do 12,4 µg/m³ – to poziomy bliskie normom WHO. Jednak zimą, gdy w dzielnicach domków jednorodzinnych przy ulicach Lwowskiej czy Podkarpackiej palono w piecach, liczby rosły. Historia pokazuje sezonowość: lato dawało wytchnienie, a zima karała za brak alternatyw ogrzewania.
Jeśli mieszkasz w Rzeszowie i masz małe dziecko, sprawdź prognozę jakości powietrza przed porannym wyprawieniem go na podwórko. W dniach z inwersją, zwłaszcza od listopada do lutego, przesuń zabawy na późne przedpołudnie. Ruch w Dolinie Lotniczej i stukot kół pod Dębicą nie muszą deptać dziecięcych płuc – wystarczy mądrze wybrać godzinę oddechu na świeżym powietrzu.
Więcej o PM2.5: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.