Oficjalne dane EEA 2013–2026
W 2013 roku dzieci w Krakowie oddychały powietrzem przekraczającym normy WHO przez 361 dni. To prawie każdy dzień roku, od stycznia po grudzień. W praktyce oznaczało to, że maluchy w drodze na Rynek Główny albo podczas przerwy na placu zabaw były narażone na szkodliwe stężenia pyłu przez okrągły kalendarz – bez wytchnienia.
W styczniu 2013 średnia dobowa PM10 wyniosła 47,4 µg/m³, a w grudniu 38,9 µg/m³. To wartości dalekie od norm WHO. Najgorsze sceny rozgrywały się, gdy Kraków zapadał się w mgłę przy ulicy Dietla i wokół Kopca Kościuszki – wtedy właśnie powietrze ciążyło najmocniej.
Kotlina Krakowska sama nie wypuszcza smogu – to geograficzna pułapka. Od uchwały antysmakowej z 2019 roku zakazano palenia węglem w mieście, ale w 2013 walka z własną misą topograficzną dopiero się zaczynała. Pierwszy rok serii (361 dni z przekroczeniami) od razu pokazał skalę problemu – sezon grzewczy trwał tu prawie bez końca.
Gdy jesienią i zimą mgła zalega nad Błoniami Krakowskimi, kieruj dzieci na spacery do Parku Jordana po intensywnym deszczu – kurz wtedy opada na glebę. Unikaj długiego przebywania na otwartym placu przy ulicy Karmelickiej w porannym szczycie komunikacyjnym, bo ruch samochodów miesza się z niską emisją z pieców – tam poziom pyłu zbija się najgęściej.
Więcej o PM2.5: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.