Oficjalne dane EEA 2013–2026
W 2014 roku średnie stężenie PM10 w Krakowie wynosiło 53,8 µg/m³ — to odpowiedź na pytanie, czy powietrze poprawiło się przez ostatnie 10 lat. W tamtym sezonie grzewczym mieszkańcy zatykający się w Alejach Trzech Wieszczów czy na rondzie Mogilskim czuli gardło ściśnięte po kilku minutach spaceru. Taka liczba oznaczała dni, kiedy wyjście na zakupy stawało się wyzwaniem dla płuc, a nie rutyną.
Najgorszy rok w serii to 2015, ze średnią 54,8 µg/m³ — wtedy smog w Krakowie był niemal namacalny. Dla porównania, w 2013 roku wynosiła ona 50,8 µg/m³, a w 2014 wzrosła do 53,8 µg/m³. To wtedy kotły węglowe na Kazimierzu i Podgórzu pracowały pełną parą, a powietrze w Kotlinie Krakowskiej stało gęste od pyłów.
Porównajmy 2013 rok (50,8 µg/m³) z 2024 rokiem (25,9 µg/m³) — trend jest wyraźnie malejący. Przełom nadszedł po uchwale antysmogowej z 2019 roku, która zakazała palenia węglem: w 2020 średnia spadła do 29,7 µg/m³. Mimo że zima w Krakowie wciąż bywa trudna przez nieckę topograficzną, to ubytek pyłu o prawie połowę w tej serii zmienia codzienne oddychanie na Nowej Hucie czy w Śródmieściu.
Gdy widzisz na termometrze w Krakowie -5°C i ciszę, unikaj spacerów wzdłuż ulicy Karmelickiej między 7 a 9 rano — w tej kotlinie zimny poranek z bezwietrzem zbiera pył przy ziemi. Sprawdź przed wyjściem dane z czujnika przy Alejach, a jeśli masz ochotę na ruch, wybierz Błonia przed południem, gdy wiatr z Bielan przynosi odrobinę przewiewu.
Więcej o PM10: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.