Oficjalne dane EEA 2013–2026
Kraków dotrzymał limitu 35 dni przekroczenia PM10 w roku w 0 latach z 13 analizowanych. Przez całą dekadę limit był przekraczany, a najgorszy rok to 2015, gdy odnotowano 212 dni z przekroczeniami. W praktyce oznaczało to, że przez większość roku trudno było o dzień bez widocznego pyłu w powietrzu. Mieszkańcy Kotliny Krakowskiej żyli z tym od lat, oszczędzając gardło podczas codziennych spacerów.
Szczyt zanieczyszczenia nastąpił w 2015 roku, z 212 dniami przekroczeń. To był kulminacyjny moment, gdy w centrum Krakowa, przy Rynku Głównym, widać było smugę pyłu nad Sukiennicami. W tym okresie ulice przy ulicy Dietla i Alejach Trzech Wieszczów wyglądały jak po burzy piaskowej, a parapety okien pokrywała szara warstwa kurzu. To właśnie wtedy mieszkańcy zaczęli masowo kupować oczyszczacze powietrza.
Katastrofa z 2015 roku (212 dni) była impulsem do zmian tuż przed uchwałą antysmogową. Już w 2019 roku, gdy zakaz palenia węglem wszedł w życie, liczba przekroczeń spadła do 133 dni, a w 2023 – do 36 dni. Nie jest to zero, ale widać ogromną różnicę między początkiem serii (177 dni w 2013) a jej końcem (59 dni w 2025). Kraków nadal nie dotrzymuje limitu, ale przestaje być synonimem smogu.
Skup się na porach przejściowych – wiosną i jesienią, kiedy resuspensja pyłu po suchych ulicach i pracach drogowych na trasie Łagiewnickiej daje o sobie znać. Monitoruj stężenie przed planowanym bieganiem po Błoniach, bo tam kurz z torów i jezdni łatwo podrywa się do góry. Zamiast wietrzyć mieszkanie przy ulicy Westerplatte, wybierz okna od podwórka od 6 do 9 rano, gdy ruch jest mniejszy.
Sprawdz, jak zmienia sie powietrze w innych czesciach Polski.
Więcej o PM10: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2026. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.