Oficjalne dane EEA 2013–2026
Poznań dotrzymał limitu 35 dni przekroczeń PM10 w 6 latach z 13 objętych analizą (2013–2026). Przepisowy limit był zatem rzadkością, a norma okazywała się twarda jak wielkopolska ziemia. Dla mieszkańca oznaczało to lata, w których zimą częściej wycierał zakurzone parapety na Wildzie niż otwierał okno na oścież.
Najgorszy pod tym względem był 2014 rok, gdy odnotowano 90 dni z przekroczeniami – to ponad dwa i pół miesiąca pyłu w powietrzu. To właśnie wtedy normy były łamane notorycznie, a miejska rzeczywistość pachniała dymem z pieców na Grunwaldzie. Te 90 dni to skala, która pokazuje, jak daleko było do zielonej granicy.
Porównajmy pierwszy rok serii – 2013 z 51 dniami przekroczeń – z rokiem 2023, gdzie było ich zaledwie 10. Wielkopolska równina i zachodnie wiatry wyraźnie sprzyjają oczyszczaniu atmosfery, ale to nie one zrobiły całą robotę. Spadek z 80 dni w 2016 roku do 20 w 2022 to skutek wymiany kopciuchów, a nie tylko kaprysów pogody.
Patrząc na dane, warto śledzić prognozy dla stacji na Wildzie, bo to tam stary tabor grzewczy jest najbardziej widoczny. Zamiast ogólnej rady – w sezonie grzewczym planuj spacer na Malcie po południu, gdy wiatr z zachodu zdąży przegonić poranny pył. To lokalna, sprawdzona w Poznaniu taktyka na dni z prognozowaną inversją.
Sprawdz, jak zmienia sie powietrze w innych czesciach Polski.
Więcej o PM10: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2026. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.