Oficjalne dane EEA 2013–2026
W Rzeszowie w 2013 roku pracownicy na zewnątrz byli narażeni na krytyczne stężenia PM10 przez 37 dni. To oznaczało ponad miesiąc roboczych zmian spędzonych w powietrzu, które przekraczało bezpieczne normy. Dla budowlańców z Doliny Lotniczej czy kurierów rozwożących paczki po osiedlach taka liczba dni to realne ryzyko zdrowotne. Codzienne wyjście na trasę albo na plac budowy wiązało się z koniecznością ochrony dróg oddechowych.
Najgorszym momentem był marzec 2013 roku, gdy średnie stężenie PM10 sięgnęło 38,1 µg/m³. Styczeń i luty też nie były lepsze – odpowiednio 36,5 i 34,6 µg/m³. To właśnie w tych zimowych miesiącach pracownicy spędzający całe zmiany na dworze oddychali najgorszym powietrzem. Inwersja w dolinie Sanu zatrzymywała zanieczyszczenia tuż nad ziemią, a poranny mróz nie pomagał.
Dane z 2013 roku pokazują wyraźną sezonowość – od maja do sierpnia stężenia spadały, osiągając w lipcu 18,1 µg/m³. Jednak wraz z jesienią problem wracał: październik przyniósł 29,1 µg/m³, a listopad 29,4 µg/m³. Dla pracowników sezonowych, jak ekipy budowlane kończące projekty przed zimą, oznaczało to końcówkę roku spędzoną w gorszych warunkach. Rozwój miasta szybszy niż modernizacja ciepłownictwa widać w tych wahaniach.
Dla pracowników rzeszowskich placów budowy i dostawców najlepszym rozwiązaniem na marzec jest planowanie przerw w wentylowanych pomieszczeniach socjalnych. Zamiast tradycyjnego wietrzenia mieszkania, warto przed rozpoczęciem zmiany sprawdzić prognozę jakości powietrza dla swojej dzielnicy, zwłaszcza w okolicach Doliny Lotniczej. Zabranie ze sobą masek filtrujących na chłodne miesiące to prosty nawyk, który zmniejsza ryzyko.
Więcej o PM10: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.