Oficjalne dane EEA 2013–2026
W 2013 roku dzieci w Poznaniu oddychały powietrzem z NO2 przekraczającym normy WHO przez 347 dni. Ta liczba oznacza, że praktycznie przez cały rok ich płuca wdychały wyższe stężenia dwutlenku azotu. Na Wilejskiej czy Grunwaldzie, gdzie starsze piece węglowe wciąż dymiły, poranny spacer do szkoły niósł ze sobą chemiczny posmak spalin. Dla rozwijających się organizmów to codzienny test wytrzymałości, zwłaszcza podczas przerw na boiskach szkolnych.
Najgorszy moment roku przyszedł w lutym, gdy średnie stężenie NO2 sięgnęło 24,3 µg/m³. To najwyższy wynik w całej serii miesięcznej – styczeń dał 23,1, marzec 23,8, a grudzień zamknął się na 22,7. W mroźne popołudnia, gdy zachodnie wiatry nie rozbijały zastoju, powietrze nad Poznaniem gęstniało od tlenków azotu. Dzieci wracały z lekcji z zaczerwienionymi oczami i suchym kaszlem.
Sezonowość uderza tu wyraźnie: od października do marca stężenia NO2 rosną, by w kwietniu spaść do 19,5 µg/m³ – nawet maj dał 16,9 µg/m³, a czerwiec tylko 16,1 µg/m³. To efekt pracy pieców i zimowych inwersji, ale też ruchu samochodowego, który nie zwalnia latem. Wielkopolska równina sprzyja wentylacji, jednak lokalne źródła, jak piece na Wildzie czy korki w centrum, co roku powtarzają ten rytm.
Sprawdź na mapie EEA, czy twoja okolica w Poznaniu ma gęstą sieć monitoringu NO2. Dla dziecka z astmą warto wybrać trasę do szkoły omijającą ulice o największym natężeniu ruchu, jak Święty Marcin czy Ratajczaka. W chłodne dni z bezwietrzną pogodą przesuń poranną aktywność na boisko na późniejsze godziny, gdy słońce i bryza z pól Wielkopolski rozrzedzą powietrze.
Więcej o NO2: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.