Oficjalne dane EEA 2013–2026
W 2013 roku w Łodzi dzieci oddychały powietrzem z NO2 przekraczającym normy OMS przez 359 dni w roku. To oznacza, że tylko 6 dni w roku było wolnych od tego zagrożenia. Na Bałutach i Polesiu Starszym, gdzie stare kamienice ogrzewa piece węglowe, każdy poranek przedszkolaka zaczynał się od wdychania spalin zmieszanych z dymem z kominów. Dla rozwijających się płuc dziecka to jak codzienny test wytrzymałości.
Najgorszym momentem był marzec, gdy średnie stężenie NO2 sięgnęło 26,3 µg/m³. Zimą, gdy wokół Fabrycznej i Piotrkowskiej dominowały piece węglowe, powietrze dusiło najmłodszych. W lutym norma została przekroczona przy 25,9 µg/m³, a w styczniu przy 24,4 µg/m³. Dla dziecka biegającego na szkolnym boisku te liczby oznaczają suchość w gardle i kaszel już po kilkunastu minutach zabawy.
Mimo dziedzictwa włókiennictwa, które zamknęło swoje fabryki, ogrzewanie wciąż kształtuje powietrze w Łodzi. W lipcu normy OMS były najniższe (17,7 µg/m³), ale w grudniu znowu rosły (22,6 µg/m³). Rewitalizacja Manufaktury zmieniła fasadę miasta, ale nie usunęła dymu z kominów starych kamienic. Sezon grzewczy to powracający wróg – od października do marca średnie NO2 utrzymują się powyżej 22 µg/m³, czyli wyżej niż w lecie.
Gdy w Łodzi spadnie pierwszy śnieg, nie otwieraj okien w pokoju dziecka – nawet na chwilę. Zamiast tego sprawdź prognozę jakości powietrza na stronie Łódzkiego Alarmu Smogowego i unikaj spacerów przy Piotrkowskiej w godzinach szczytu. Dla ochrony płuc malucha najlepsze są rano wyjścia do parku Źródliska – z dala od ruchu ulicznego i kominów.
Więcej o NO2: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.