Oficjalne dane EEA 2013–2026
Dzieci urodzone dziś we Wrocławiu oddychają powietrzem o 12,3 mikrograma na metr sześcienny mniej pyłu PM10 niż ich rówieśnicy z 2014 roku – średnia spadła z 35,6 do 23,3. To znaczy, że podczas przerwy na boisku przy Odrze maluchy biorą dziś wdech ze znacznie mniejszym obciążeniem dla płuc. Zmniejszyło się ryzyko, że popołudniowy kaszel zepsuje im zabawę na szkolnym placu.
Najbardziej czarnym rokiem dla wrocławskiego powietrza w badanej serii był 2013 – średnia roczna PM10 sięgnęła 36,4 mikrograma na metr sześcienny. Wtedy po zimowych inwersjach nad Krzykami i Śródmieściem pył długo zostawał w dolinie Odry. To czasy, gdy dzieci wracały z zerówki z piekącymi oczami, a dyżurni rodzice odwoływali popołudniowe spacery.
Gdy porównamy 2013 z 2024, widać wyraźną ulgę – tamten rekordowy poziom 36,4 opadł do 23,3. Sezon smogowy we Wrocławiu wciąż wraca zimą (jak rok 2021 z wartością 25,2), ale szczyty są coraz niższe. Mosty między starym ogrzewaniem a nową energetyką zaczynają odciążać dziecięce oskrzela.
Jeśli mieszkacie na Krzykach lub w Śródmieściu, sprawdźcie przed szkolnym spacerem aplikację z lokalną prognozą inwersji – w pogodne, bezwietrzne poranki pyły nad Odrą zbierają się najgęściej. Zamiast szkolnych zajęć na zewnątrz wybierzcie wtedy popołudniową przejażdżkę rowerem w stronę wrocławskiego Parku Szczytnickiego, gdzie zieleń i lepsze przewietrzanie dają odpocząć młodym płucom.
Więcej o PM10: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.