Oficjalne dane EEA 2013–2026
W Łodzi w 8 z ostatnich 10 lat (2013-2024) dotrzymano unijnego limitu PM2.5. To znaczy, że tylko dwa razy w tej dekadzie norma prawna została przekroczona. Dla mieszkańca oznacza to realną poprawę: coraz rzadziej zdarza się, by zimowy wieczór na Piotrkowskiej kończył się duszącym, gryzącym powietrzem. Ceglane kamienice na Bałutach wciąż pamiętają czasy węglowych pieców, ale ich wpływ na codzienność wyraźnie słabnie.
Najgorszym rokiem w całej serii był 2014, ze średniorocznym stężeniem PM2.5 wynoszącym 27,9 µg/m³. To właśnie wtedy normy unijne zostały najbardziej przekroczone, a powietrze nad Łodzią było szczególnie ciężkie. Dla porównania, w 2013 roku wartość wynosiła 26,5 µg/m³, a w 2015 – 26 µg/m³. Te trzy lata to okres, gdy pył zawieszony był najbardziej widocznym problemem, choć paradoksalnie sam jest niewidoczny gołym okiem.
Od 2014 roku stężenie PM2.5 w Łodzi systematycznie spada. Porównajmy pierwszy rok serii, 2013, z ostatnim, 2024: z 26,5 µg/m³ do 13,7 µg/m³ – to ponad połowa mniej. Historia idzie wyraźnie ku lepszemu. Fabryczne dziedzictwo miasta, z ceglanymi kominami i węglowym ogrzewaniem, powoli odchodzi w przeszłość. Sezonowość pozostaje: zimą piece na Bałutach i Polesiu Starym wciąż dają o sobie znać, ale każdy kolejny rok pokazuje, że transformacja działa.
Skoro poprawa jest wyraźna, warto ją utrwalić – zwłaszcza w chłodne miesiące. Jeśli mieszkasz na Bałutach lub w okolicach Fabrycznej, sprawdź, czy Twój budynek nie jest ogrzewany węglem. W Łodzi działa program wymiany pieców, a Ty możesz sprawdzić, czy Twoja kamienica kwalifikuje się do dotacji – to konkretny krok, który przybliży nas do kolejnych lat z dotrzymanym limitem.
Więcej o PM2.5: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2026. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.