Oficjalne dane EEA 2013–2026
Najdłuższy kryzys smogowy we Wrocławiu, gdy dzieci nie mogły wychodzić na zewnątrz, trwał 50 dni z rzędu – od 23 października do 11 grudnia 2014 roku. Dla wrocławskich rodzin oznaczało to dwa miesiące bez wyjść na boiska szkolne i spacery po Ostrowie Tumskim. Płuca maluchów pracowały wtedy szybciej, a każdy oddech niósł ryzyko. Na placu Grunwaldzkim zamiast dzieci widać było tylko puste ławki.
Zawiera najnowsze dane prowizoryczne, oczekujące na walidację EEA.
Najgorszy moment to właśnie jesień 2014 roku. Seria 50 dni z rzędu ze smogiem zaczęła się 23 października i skończyła 11 grudnia. Kolejne długie uderzenie smogu przyszło w 2017 roku – od 16 stycznia do 17 lutego przez 33 dni. A już w przełomie 2015 i 2016 roku, od 28 grudnia do 27 stycznia, dzieci we Wrocławiu znów siedziały w domach przez 31 dni.
To dane z lat 2013-2024 pokazują, że historia smogu we Wrocławiu zmierza w dobrą stronę. W 2013 roku zanotowano 176 dni ze złym powietrzem, a w 2016 roku jeszcze 156. Ale w 2024 roku było już tylko 51 takich dni. Spadek wyraźnie widać – z 182 dni w 2014 roku do 49 w 2023 roku. Wrocław oddycha lżej, zwłaszcza latem, choć zima wciąż bywa zdradliwa, szczególnie w okolicach Dworca Głównego.
Gdy czujesz, że smog wisi nad wrocławskim Rynkiem, zanim wyjdziesz z dzieckiem na podwórko, sprawdź dane z czujnika przy kościele św. Elżbiety. Używaj masek tylko wtedy, gdy wskaźnik rośnie – normy unijne są mniej rygorystyczne niż zalecenia WHO, więc lepiej dmuchać na zimne. I nie wietrz mieszkania w godzinach szczytu na moście Grunwaldzkim – lepiej zrobić to nad ranem, gdy ruch maleje.
Więcej o PM2.5: co to jest i jak wpływa na zdrowie →
Zrodlo: European Environment Agency (EEA), dane zweryfikowane 2013-2024. Strona wygenerowana automatycznie z oficjalnych danych; liczby pochodza wylacznie z bazy danych, nigdy nie sa szacowane. © 2026 airqualitas.